środa, 30 listopada 2011

Poligon dzień 13.

Dzisiaj miałem służbe więc było spokojnie. Jestem coraz bardziej zmęczony i jakiś poddenerwowany. Zostało 9 dni do końca poligonu. 9 grudnia już będe w Białym.
Kocham Cię Aniu.

wtorek, 29 listopada 2011

Poligon dzień 12.

Kolejny dzień poligonu. Dzisiaj był fajny dzień. Wchodzenie do budynku.
A sprawy sercowe bez zmian.

poniedziałek, 28 listopada 2011

Poligon dzień 11.

Jestem już coraz bardziej zmęczony tym poligonem. A tu jeszcze dwa tygodnie zostało.
Pewnie nic z tego nie wyjdzie ale napisze list do Ani. Bardzo dużo dzisiaj myślałem o Niej i o nas. Chociaż "nas" już od dawna nie ma. Oddam wszystko abym mógł być znów z Anią.

niedziela, 27 listopada 2011

Poligon dzień 10.

Na poligonie nawet w niedziele się zapierdziela. A wiało dzisiaj wiało.
Postanowiłem napisać po powrocie z poligonu list do Ani. Napiszę w nim wszystko co do Niej czuje. A kocham Ją tak jak nikogo innego. Zrozumiałem że jest miłością mojego życia.
Bez Ani nie potrafie...

sobota, 26 listopada 2011

Bolesna prawda.

Nie lubię, gdy ktoś mi przypomina, że Ania mnie porzuciła.
Staram się o tym nie myśleć, zajęty innymi sprawami - głównie pracą i studiami. Lecz wraca to bolesne, puste, przerażające uczucie. Nie ma jej. Nie wystarczy się odezwać, żeby odpowiedziała. Nie wystarczy sięgnąć, by dotknąć jej dłoni. I najgorsze ze wszystkiego: Ania już nigdy do mnie nie wróci. :-(:-(:-(

Poligon dzień 9.

Nudna sobota.
Cały dzień ściemniania.
Hasło dnia : "Daj krzemienia."

piątek, 25 listopada 2011

Poligon dzień 8.

Improwizacja.
Słowo kluczowe na poligonie. Decyzje zmieniają się z prędkością światła. No i mgła. Natura też nas nie lubi.
A kwiaty dla Dominiki nie wypalą bo nie znam Jej adresu.

czwartek, 24 listopada 2011

Poligon dzień 7.

Kolejny dzień jako obserwator na wieży. Przewiało mnie jeszcze gorzej niż wczoraj.
Uświadomiłem sobie że najbardziej pragne wrócić do Ani. Wynagrodzić jej za wszystko.
Tak bardzo Cię kocham skarbie.

środa, 23 listopada 2011

Poligon dzień 6.

Dzień strzelania.
Całe zajęcia na wieży jako obserwator. Nieźle mnie przypiździło. Obmyśliłem szatański plan wysłania kwiatów na urodziny dla Dominiki. Zobaczymy czy się uda. A po za tym humor dopisuje:-).

wtorek, 22 listopada 2011

Poligon dzień 5.

Dzisiaj zostałem na jednostce.
Wczoraj nic nie robiłem na zajęciach to po co miałem jechać dziś.
Samopoczucie może być.
Dręczą mnie jeszcze myśli o nieudanych związkach ale nie tak nachalnie jak dotychczas.
Po powrocie z poligonu znajdę nową dziewczynę.
I zakocham się :-).
Znajdę swoją "Jaśniejącą Blaskiem".

poniedziałek, 21 listopada 2011

4 dzień.

Już 4 dzień mija na poligonie.
Dzisiaj dowiedziałem się bardzo ważnej rzeczy ;-). A mianowicie: "jesteś tutaj aby nie być tam".
To była odpowiedź na pytanie: " co dzisiaj robie".
A sprawy sercowe?
No cóż szukam nowej dziewczyny. Szkoda czasu na rozpaczanie.

niedziela, 20 listopada 2011

Przemyślenia na temat moich nieudanych związków.

3 dzień na poligonie. Wczoraj dużo myślałem o moich dwóch ostatnich nieudanych związkach. Bardzo duża w tym moga wina.
Jako że poznałem je obie przez internet. To początek znajomości prowadziliśmy przez smsy i gg. I znajomość kwitła. Czułości i komplementów nie było końca.
Moim błedem było że nie potrafiłem przełożyc tych rekacji do reala.
Jak powiedziała moja Ania "w realu zachowujesz się inaczej niż w sieci".
Jak bym umiał cofnąć czas to nigdy nie przeprowadziłbym tej niepotrzebnej rozmowy na gg.
A moja ostatnia dziewczyna po pierwszej randce powiedziała mi że nie poczuła magii a rozmowa ze mną była drętwa. I odrazu mnie skreśliła po tylu szczerych rozmowach na gg.
O boże jak ja pragne wrócić do Ani. Wciąż ją kocham i nigdy nie przestałem.
Ale ona już do mnie nie wróci przez tą jebaną rozmowe na gg.
Nigdy mi nie wybaczy.
Nie umiałem jej docenić.
Jestem idiotą.

sobota, 19 listopada 2011

Następne kartki z życia.

Od wczoraj jestem na poligonie. Trzy tygodnie szkolenia.
Znów przezyłem zawód miłosny. Poznałem 1 listopada 21 letnią studentke przez neta. Na gg i przez smsy zajebiście nam szło. Po dwóch tygodniach wymuśiła na mnie spotkanie.
Ja chciałem dopiero jak wróce z poligonu.
Nie byłem jeszcze gotowy.
A na naszej randce byłe nieco zdenerwowany. Później dowiedziałem się od niej że rozmowa była drętwa i nie poczuła do mnie żadnej magii.
I tak po prostu mnie zostawiła.
A te obietnice w internecie.
Dominika jesteś podła . :@